Powieść

Mężczyzna imieniem Ove – Fredrik Backman

Pierwszy raz chciałem popełnić samobójstwo kiedy miałem siedem lat. Próbowałem wyskoczyć przez okno, ale ono było zamknięte.

Nie pamiętam, w którym filmie usłyszałam ten cytat, ale bardzo pasuje do tej książki.

Ove – samotny starzec, najbardziej ponury człowiek na świecie. Bardzo kochał swoją żonę i, być może, była jedynym sensem jego istnienia, ale życie jest okrutne. Żona zmarła, a oni nigdy nie mieli dzieci. I właśnie z powodu braku sensu życia Ove postanawia z niego odejść. Ale okazuje się, że nawet samobójstwo nie jest tak łatwe do popełnienia, jak się wydaje. I nie chodzi o odwagę, twardość duchu czy stanowczość.

I właśnie wtedy gdy Ove już ostatecznie zdecydował się – młoda rodzina wprowadza się do sąsiedniego domu. Parkując uszkadzają skrzynkę pocztową Ove i tym samym psują jego próbę popełnienia samobójstwa. I od tego momentu wszystko, w życiu złego dziadka wywraca się do góry nogami.

Dla osoby, która uważa wszystkich za idiotów i głupców, którzy psują życie innych, zaczyna się coś, co niszczy cały jego światopogląd. I te wydarzenia przywołują w pamięci najlepsze chwile jego życia, a my poznajemy jego powody, by być rozgoryczonym na cały świat.

Ta historia jest niesamowita! Ona jest o tym, jak jedna osoba może zmienić życie wokół siebie. Śmiałam się i płakałam, byłam smutna i szczęśliwa. I wiesz, jeśli przeczytasz tę książkę, dowiesz się, że w rzeczywistości jest to osoba o największym sercu.

Szczerze radzę przeczytać tę książkę. W twojej duszy stanie się bardzo ciepło, będziesz zasypiać i budzić się z uśmiechem na twarzy.